Na pierwszy ogień na moim blogu idzie temat rodzący wiele problemów natury praktycznej, a mianowicie kwestia ustalenia powierzchni nieruchomości, z jakiej korzysta przedsiębiorstwo przesyłowe na cele związane z przesyłem energii elektrycznej. Z mojego doświadczenia wynika, że spory dotyczące szerokości pasa służebności przesyłu irytują sędziów rozpoznających sprawę najbardziej, gdyż rzadko kończą się dojściem przez strony do porozumienia w tym zakresie, w konsekwencji czego sąd ostatecznie musi podjąć decyzję, czyje argumenty są bardziej przekonywujące.
Kwestia szerokości pasa służebności przesyłu linii elektroenergetycznych, a więc powierzchni niezbędnej przedsiębiorstwu energetycznemu dla właściwego korzystania z urządzeń infrastruktury elektroenergetycznej , nie została uregulowana normatywnie. Próżno szukać jakichkolwiek przepisów rangi ustawy lub rozporządzenia, które regulowałyby tą materię. Dlatego też przy ustalaniu przedmiotowej powierzchni właściciele nieruchomości najczęściej posiłkują się szerokościami pasa ochronnego linii wskazanymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
W mojej ocenie nie jest to do końca właściwe, a to z uwagi na fakt, że strefa ochronna linii elektroenergetycznej nie pokrywa się z „pasem technologicznym” czy też „pasem eksploatacyjnym”, innymi słowy z pasem niezbędnym przedsiębiorstwu przesyłowemu do właściwego korzystania z urządzeń infrastruktury elektroenergetycznej, a zdaje się, że o takim właśnie mowa w art. 305¹ oraz art. 305² Kodeksu cywilnego. Strefa ochronna linii elektroenergetycznej ustalana jest co prawda w porozumieniu z zakładem energetycznym działającym na terenie danej gminy, jednak przy jej określaniu bierze się pod uwagę również inne niż właściwe korzystanie z urządzeń czynniki, takie m.in. jak zagrożenie dla środowiska. Szerokość strefy ochronnej w każdej z gmin jest różna, podczas, gdy to, w jakim zakresie przedsiębiorstwo przesyłowe korzysta z nieruchomości, nie zależy w żaden sposób od tego, w jakiej gminie znajdują się urządzenia. Z tego też względu kryteria ustalania szerokości strefy służebności przesyłu w oparciu o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zawodzą.
W mojej ocenie nie zawsze uzasadnione jest także opieranie się w tym zakresie na wewnętrznych przepisach przedsiębiorstw energetycznych. O ile bowiem zakład energetyczny może przewidzieć, jaka powierzchnia nieruchomości jest mu niezbędna dla prawidłowej eksploatacji linii elektroenergetycznych w zakresie posadowienia linii oraz dokonywania oględzin i przeglądów linii, o tyle nie wskaże on już, co w przypadku, gdy konieczne będzie usunięcie awarii i wjazd ciężkim sprzętem. Ponadto, z uwagi na różnice w używanych sprzętach i urządzeniach, niewątpliwie inny jest zakres korzystania z nieruchomości przez przedsiębiorstwo przesyłowe dziś, a inny 20 czy 30 lat temu.
Z powyższych względów stoję na stanowisku, że kwestią ustalenia szerokości pasa służebności przesyłu na danej nieruchomości w każdym wypadku powinien zająć się biegły sądowy, dysponujący wiadomościami specjalnymi w tym zakresie. Biegli w swoich opiniach uwzględniają zazwyczaj m.in. Polskie Normy, a także wszelkie okoliczności danej sprawy, m.in. odległość linii od drogi publicznej i możliwość wykorzystania istniejącej infrastruktury dla celów dojazdu do urządzeń przesyłowych. Jest to najbezpieczniejsza metoda ustalenia szerokości pasa służebności przesyłu.

Kilka słów o powierzchni pasa służebności przesyłu. Strefa ochronna a pas służebności przesyłu

Post navigation


One thought on “Kilka słów o powierzchni pasa służebności przesyłu. Strefa ochronna a pas służebności przesyłu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>